czwartek, 8 maja 2014

Jakieś pierdoły, czyli kim tak właściwie jestem...

Witam, witam i jeszcze raz witam... 


Nie będę ukrywał, to nie jest moje pierwsze spotkanie z blogami, lecz jest to jedyny z nich, przy którym pozostanę na jakiś czas.

Kimże jesteś? - zapytacie.

Jam jest Zadziewiczacz, chłopiec, który lubi pisać... Krótkie, brązowe włosy, piwne oczy, 179 cm wzrostu, czego chcieć więcej? Nie jestem jakimś niesamowitym pisarzem, grafikiem, umysłem ścisłym... Jestem kolejnym szarym dzieciakiem wędrującym po tym brutalnym świecie. Wiele mógłbym dać za jakiś talent, niestety - nikt mnie nie chce w tej sprawie wysłuchać. 

Dlaczegoż to masz zamiar pisać opowiadania? - zapytacie.

Piszę, bo lubię, to mnie uspokaja, daje mi siłę do czegokolwiek, pozwala na chwilę oderwać się od problemów, które każdy z nas posiada. Kiedy na niebie pojawiają się czarne chmury, jak jest rewelacyjna pogoda, w smutny dzień, gdy jestem wesoły, wszystkie z tych chwil są dobre do pisania!

Co to za powieści! Już ma babka lepiej pisze! - powiecie.

Wiem. Nie ukrywam tego, że pisarz ze mnie, jak z ogrodnika malarz, ale ta stronka będzie mi raczej służyła za "przechowywalnię" tekstów, do których każdy, kto zainteresowany, będzie miał dostęp...

Zaczarowałeś nas, kmiocie, lecz cóż to za blog, który roli bloga nie pełni? - zapytacie.

Szczerze? Byłem jakoś sceptycznie nastawiony do tego. No dobra, "sceptycznie" to trochę za ostre słowo. Powiedzmy, że taka forma "rozrywki" jest mi lekko obojętna. Czasem coś skrobnę w tym Wordzie, szkoda, żeby się zapodziało, a na dysku nie mam już miejsca na kolejne prace. Jak mówiłem, to będzie tylko archiwum z moimi pracami, komentarze będę traktował jak zwykłe notatki do opowiadania. 

Pokaż co potrafisz, chłopcze, a my już sprawdzimy, czy się nadajesz... - powiecie.

Opowiadania będę zamieszczał co jakiś czas. Nie będą to idealne odstępy czasu. Raz może być codziennie - drugi raz co rok. Nie obiecuję, że będę publikował na bieżąco, ale zapewnię tylko jedno - nie przestanę pisać. Jeśli nie będzie mnie przez miesiąc - spokojnie! Wrócę z jeszcze większą dawką opowiastek. Niektóre humorystyczne, inne dramatyczne, za romans nawet nie zamierzam się zabierać... 

Pierwsze opowiadanie powinno pojawić się dzisiaj wieczorem/w nocy, czekajcie, a będzie wam dane!

„Nie ma nic lepszego niż przyjaciel, oprócz przyjaciela z czekoladą.” Linda Grayson.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz